|
WARSZTATY KULINARNE
"KOSZAŁKOWE
KUCHCIKOWO"

W
październiku
2012 roku w mojej Akademii rozpoczęły się Warsztaty Kulinarne
"Koszałkowe
Kuchcikowo".
W trakcie zajęć Krasnoludki będą kształcić swoje praktyczne
umiejętności kulinarne oraz poznawać zasady prawidłowego odżywiania
się, które są niezbędne
w dorosłym życiu.
Będą doskonalić umiejętności bezpiecznego posługiwania się sprzętem
AGD,
który ułatwia pracę
w kuchni.
Ponad to w czasie zajęć przedszkolaki będą kształcić umiejętności
współpracy w grupie, czerpać radość ze wspólnego przygotowywania
posiłków oraz doskonalić umiejętność samodzielnego przygotowywania
prostych potraw.
W trakcie zajęć dzieci będą uczyć się pieczenia prostych ciast,
ciasteczek, przyrządzania deserów, przygotowywania kanapek, sałatek
i surówek oraz doskonalić umiejętności nakrywania do stołu,
ozdabiania go, a także kulturalnego zachowywania się przy nim.
Ciasteczka ryżowe
Zapiekanki
Owocowe szaszłyki
Ciasteczka owsiane
Surówka z marchewki i jabłka
Sałatka jarzynowa
Piszinger
Sok
marchewkowo-jabłkowy
Pasta z sera białego
Pierniki
Karnawałowe
przysmaki: kanapki
na krakersach,
lemoniada,
koreczki,
ciasteczka
śmietankowe
Sałatka
owocowa
Pizza na cienkim cieście
Deser
jogurtowy
Pasta jajeczna
Sałatka ryżowa z
kurczakiem
Szyszki śmietankowe
Sałatka
ziemniaczana,
"Przysmaki" z
jajek,
Kanapki na bazie jajka,
Shake bananowy,
Grzanki,
Pierogi z jabłkami,
Koktajl
truskawkowy na maślance,
Waniliowe
półksiężyce,
Gofry,
Buła pełna cudów,
Knedle z truskawkami,
Muffinki,
Kuchenne rewolucje -
uroczyste zakończenie Kuchcikowa

Podczas pierwszych
zajęć Krasnoludki wypiekały
ciasteczka ryżowe.
Zgodnie z
odczytywanym przez panią przepisem, dzieci mieszały wszystkie składniki. Potem
obserwowały jak zagniata się ciasto, aż w końcu mogły przystąpić do
formowania ciasteczek, co nie było najprostszym zadaniem, gdyż
trochę kleiły się one do krasnoludkowych rączek.






Podczas gdy
ciasteczka rumieniły się w piekarniku, Krasnoludki sprzątały,
a potem wesoło
bawiły się w zabawy integracyjne.

Sami zobaczcie jak
smakowicie wyglądały po upieczeniu!
Nawet nie
wyobrażacie sobie jaki zapach roznosił się po całej Akademii!
Zwabił on do kuchni
nawet naszą panią Anię - sekretarkę, która od wszechobecnego zapachu
ryżowych ciasteczek nie mogła pracować :)


Spróbujcie sami upiec
w domu "koszałkowe smakołyki":


Następnym wyzwaniem
Krasnoludków było przygotowywanie
zapiekanek.
Wszystkie
przedszkolaki, korzystając z przygotowanych wcześniej produktów, komponowały
kolorowe kanapki, które po zapieczeniu w piekarniku, pałaszowały z
wielkim apetytem.








Kolejne kulinarne
spotkanie Krasnoludki rozpoczęły od pogawędki na temat zdrowego
odżywiania. Potem rozwiązywały zagadki i wymieniały swoje ulubione
owoce.
W końcu, z
przygotowanych wcześniej zdrowych smakołyków, wykonywały
owocowe szaszłyki.






W trakcie kolejnego
październikowego spotkania mali kucharze po raz drugi
zamienili się w
cukierników. Kolejnym wyzwaniem były:
ciasteczka owsiane.
Początek nie był
zachwycający, bowiem nazwa 'owsiane' wcale nie przypadła im do
gustu. Jednak po spróbowaniu przygotowanych wcześniej przeze mnie
ciasteczek, wszyscy ochoczo zabrali się do pracy. I chociaż ciasto
kleiło się rąk, Krasnoludki dzielnie lepiły
słodkie placuszki
:)





Tradycyjnie już po
skończonej pracy wszyscy pomagali w porządkowaniu sali, a potem, w
oczekiwaniu na słodkie wypieki, wesoło bawili się w gry zespołowe.



Moje Krasnoludki
już dostały, ale jeśli Wy też chcecie
zrobić w domu
"koszałkowe smakołyki" oto przepis:


W
listopadzie
Krasnoludki rozpoczęły warsztaty od przygotowywania bardzo prostej
surówki marchewkowo
- jabłuszkowej.
Przedszkolaki od
razu zabrały się ochoczo do pracy. Malutkie rączki z olbrzymim
zapałem tarły
marchewki i
jabłuszka. I ciągle prosiły o jeszcze!
Zdarzyły się
nawet obtarte paluszki! Ale nikt nawet na to nie zwracał uwagi!
Tak wszyscy byli
zajęci pracą.




Potem pozostało
tylko dodanie odrobiny oliwy z oliwek i dokładne wymieszanie
wszystkich
składników ....

... a na koniec -
już tylko pałaszowanie :)
Zastanawiałem się
nawet, czy z takim samym zapałem z jakim dzieciaki tarły marchewki
i
jabłuszka, będą potem zajadać. Moje wątpliwości trwały krótko.
Większość
Krasnoludków prosiło o dokładki :)
Bardzo mnie to
ucieszyło, bo taka surówka nie dość, że jest bardzo smaczna,
to na dodatek, to
olbrzymia "bomba witaminowa"!



Na kolejnym
spotkaniu w Kuchcikowie, Krasnoludki wykonywały
sałatkę jarzynową.
Tym razem dzieci
musiały wykazać się umiejętnością posługiwania się nożem.
Ale sprawne rączki
bez problemu poradziły sobie z krojeniem marchewki, pietruszki,
selera, ziemniaka i jabłuszka.
Jeszcze nigdy nie
widziałem tak pięknie pokrojonych w kosteczkę warzyw :)




Potem wszystkie
składniki przesypały do dużej miski, doprawiły solą, pieprzem i
śmietaną.
Na koniec wszystko
bardzo dokładnie wymieszały i ...


... zabrały
się do degustowania sałatki.
A chyba nie muszę
Wam mówić, że własnoręcznie przygotowany posiłek smakuje podwójnie
pysznie!



Kolejne listopadowe
spotkanie w Koszałkowym Kuchcikowie, dzieci rozpoczęły
od pogawędki na
temat zmechanizowanego sprzętu AGD i bezpiecznego korzystania
z niego pod okiem
dorosłych.
Potem korzystając z
miksera wykonały masę kakaową, którą następnie przekładały wafelki.
Tak powstał
uwielbiany przez wszystkie dzieci
piszingier.
A że masa wyszła
znakomita świadczą wymuskane do czystości miski i talerzyki :)
Grupa I






Grupa II








Po słodkim listopadowym spotkaniu przyszedł czas na coś bardziej
zdrowego.
Tym razem zadaniem
Krasnoludków było wykonanie soku
marchewkowo-jabłkowego.
Ale
żeby sprostać takiemu wyzwaniu, przedszkolaki na początek musiały
zapoznać się
z wyglądem, budową
i działaniem sokowirówki.
Zadanie okazało się
dziecinnie proste. A samodzielnie wykonany sok niektórym smakował
bardzie niż ten kupowany w sklepie. A przynamniej był świeży,
naturalnie słodki i nie zawierał żadnych "ulepszaczy".







Krasnoludki
wykonywały już różne rzeczy: piekły ciasteczka, wykonywały sałatki,
surówki, soki... Tym razem przyszła pora na coś do kanapek. W
trakcie kolejnego spotkania mali Kuchcikowie wykonywali
pastę z sera białego.







W grudniu, jak na
czas przedświąteczny przystało, Krasnoludki z "Koszałkowego
Kuchcikowa" wypiekały świąteczne
pierniki.
Nikogo nie trzeba
było zachęcać! Wszyscy od razu ochoczo zabrali się do
pracy!
Grupa I






Grupa II





 



W styczniu, z racji
rozpoczętego karnawału, Krasnoludki zajęły się przygotowywaniem
karnawałowych przekąsek.
W trakcie
pierwszego spotkania przyrządzały
krakersowe kanapki.
Na początku były
trochę zdziwione, że zaproponowano im wykonanie kanapek na
ciasteczkach, ale po pierwszych kęsach ... zmieniły zdanie.
Grupa I





Grupa II






W trakcie drugiego
karnawałowego spotkania w Koszałkowym Kuchcikowie
Krasnoludki
przygotowywały
lemoniadę o
smaku pomarańczowym.
Wyciskanie soku z
pomarańczy wcale nie było prostym zadaniem. Ale zarówno Ci starsi
jak i ci młodsi
poradzili sobie z nim wyśmienicie.



Potem
pozostało jeszcze tylko ozdobienie szklanek "cukrem" ...


... na koniec
słomka i parasolka ...
... i w końcu
degustacja :)

Ależ to było
pyszne! Niektórzy mówili że lepsze niż napój ze sklepu.
A jakie zdrowe!!!

Trzecie już
karnawałowe spotkanie w Kuchcikowie przebiegało pod hasłem:
"Karnawałowe przekąski
- koreczki".
Krasnoludki
doskonaliły umiejętność posługiwania się nożem. Kroiły różne
produkty w kosteczki i nabijały na wykałaczki.




Po "ciężkiej pracy"
zasłużona degustacja.


Kolejne
karnawałowe warsztaty w Kuchcikowie miały słodki charakter.
To coś co
Krasnoludki lubią najbardziej :)
Tym razem
przedszkolaki wypiekały
śmietankowe
ciasteczka.

Na początek
rozmawiały nt. produktów, z których będą wypiekane ciasteczka a
następnie obserwowały sposób przygotowywania ciasta.
Potem pozostało już
tylko wycinanie ciasteczek przy pomocy małych szklaneczek-literatek,
posypanie cukrem królewskim kandyzowanym, perlistym lub trzcinowym,
ułożenie na blaszkach i wsadzenie do pieca.
A potem ....
..... a potem
trzeba było już tylko cierpliwie poczekać kilka minut zanim
ciasteczka przyrumienią się w piekarniku.
Grupa I







Grupa II









Lutowe spotkania w
Koszałkowym Kuchcikowie dzieci rozpoczęły od wykonywania słodkiej,
ale bardzo zdrowej
potrawy. Tego dnia w ruch poszły noże. Krasnoludki kroiły w
kosteczkę ulubione owoce sezonowe. Do miski kolejno wpadały:
pomarańcze, banany, kiwi, winogrona
i jabłka. I
tak oto w dosyć szybkim tempie powstała, okraszana miodową zalewą,
sałatka owocowa
...
... a w jeszcze
szybszym tempie zniknęła w krasnoludkowych brzuszkach :)
GRUPA I





GRUPA II






W trakcie kolejnego
lutowego spotkania, na małych kuchcików czekała niespodzianka.
Postanowiłem bowiem spełnić jedno z ich kulinarnych marzeń i ...
... zaproponowałem
wykonanie pizzy.

I tak każdy Krasnal
otrzymał kawałek ciasta, który musiał samodzielnie uformować (wbrew
pozorom nie było to "łatwiutkie" zadanie), a następnie ułożyć
na nim takie produkty, które najbardziej mu smakują.
Potem wszystkie
pizzerinki posypane serem na kilka minut zostały włożone do
piekarnika.
Chyba nie będziecie
zdziwieni, jak wam powiem, że były to najdłuższe minuty w życiu
każdego Krasnala :)
Ale każda
minuta oczekiwania była tego warta!
Pizza smakowała wybornie.
A zapach
roznoszący się po przedszkolu zwabiał na salę przychodzących
rodziców.
Daję słowo - moje
przedszkolaki mogłyby śmiało konkurować z zawodowym pizzermenem!
GRUPA I







GRUPA II




Kolejne kuchcikowe spotkanie miało
słodki, ale bardzo zdrowy charakter.
Zaprosiłem Krasnoludki do wykonania
greckiego deseru jogurtowego.
Inspiracją do tego wyzwania była piękna książka
"Dzieci gotują - kuchnie świata" pożyczona od Weroniki.

Bazą deseru był
oczywiście jogurt naturalny typu greckiego, do którego Krasnoludki
dowolnie dobierały składniki - miód, rodzynki, prażone płatki
migdałowe i banany wcześniej pokrojone w drobną kosteczkę.
GRUPA I





GRUPA II


Nie dość, że deser
bardzo smaczny, to na dodatek baaaaardzo zdrowy!
O czym świadczą
zadowolone minki małych kuchcików :)
Kolejnym wyzwanie
Krasnoludków na warsztatach kulinarnych było przyrządzenie
smakołyku do
kanapek - pasty
jajecznej.
W trakcie zajęć dzieci doskonaliły swoje umiejętności posługiwania
się nożem i tarką.

Przedszkolaki
podzielone na zespoły kroiły drobno szczypiorek, obierały jajka ze
skorupek, oddzielały żółtka od białek, a następnie tarły białka na
tarkach, a żółtka ucierały z masłem
i odrobiną
musztardy. Na koniec wszystko dokładnie mieszały, doprawiały solą i
pieprzem
i w końcu
rozsmarowywały na chlebie.
GRUPA I








GRUPA II









Podczas pierwszych
marcowych zajęć w Kuchcikowie Krasnoludki miały za zadanie wykonanie
sałatki ryżowej z
kurczakiem.

Tradycyjnie już
spotkanie rozpoczęło się od krótkiej pogadanki i demonstracji
zadania
a potem w ruch
poszły noże i sałatka w jednej chwili była już gotowa.
Ku mojemu wielkiemu
zaskoczeniu w jednej chwili zniknęła też z krasnoludkowych
talerzyków.
GRUPA I








GRUPA II









Tydzień później, po
dłuższej przerwie, Krasnoludki dostały zadanie przyrządzenia
słodkiej przekąski.
Tym razem były to ciasteczka bez potrzeby pieczenia -
szyszki śmietankowe.

W ruch poszedł
sprzęt zmechanizowany. Każdy miał możliwość samodzielnie lub przy
niewielkiej pomocy, wykazać się umiejętnością "pracy" z mikserem. I
tak wspólnymi siłami dzieci ukręciły masę, do której potem wsypały
ryż dmuchany.
Druga część zadania
chociaż nie należała do trudnych, to przysporzyła Krasnoludkom
nie mało kłopotu.
Bowiem z klejącej się substancji musiały ulepić szyszki.
Oj, nie obyło się
bez pomocy dorosłych!
Ale za to do
pałaszowania szyszek, przedszkolaki dorosłych już nie potrzebowały
:)
GRUPA I










GRUPA II



Tradycyjnie już po
bardziej kalorycznym spotkaniu przychodzi czas na bardziej
dietetyczne :)
Tym razem padło na
postną sałatkę
ziemniaczaną.

Początkowo
Krasnoludki miały nie tęgie miny, ale po krótkiej namowie ochoczo
zabrały się
do krojenia
przygotowanych produktów.
Najwięcej radości
sprawiło im jednak własnoręczne odmierzanie proporcji
i kręcenie mikserem
majonezu bez dodatku jajek.
Tak osobiście wykonana
od początku do końca sałatka nie mogła nie smakować!!!
Były takie Krasnale,
które koniecznie chciały zabrać do domu chociaż odrobinkę
do skosztowania dla
rodziców.
Dla wszystkich
smakoszy sałatki ziemniaczanej przygotowałem poniżej przepis.
GRUPA I








GRUPA II







Jak na okres przed
świąteczny przystało, na ostatnim spotkaniu przed Wielkanocą
na stole dominowały jajka.

Krasnoludki z
Kuchcikowa I z jajek
ugotowanych na twardo wykonywały
zabawne zwierzaki,
a potem siały
rzeżuchę w łupinkach po jajkach.






Pięknie wykonane potrawy zaniosły
do domu, aby pochwalić się kulinarnymi arcydziełami swoim
najbliższym.




W nastroju świątecznym
odbyło się również spotkanie tuż po Wielkanocy.
Krasnoludki z
Kuchcikowa II przyrządzały kanapki z jajkiem dodając do nich różne
nowalijki.
Taka kanapka to
naprawdę "bomba witaminowa"!





W kwietniu, po
świątecznych rarytasach, zaproponowałem Krasnoludkom coś bardziej
dietetycznego ale za to wysokoenergetycznego. Był to
shake bananowy z nutą cynamonową.
Jego wykonanie
okazało się dość proste i szybkie, a smak zachwycił najbardziej
wybrednych!
Przepis nie był
konieczny, bo produkty łatwo zapamiętać, ale dla zapominalskich
zamieszczam go poniżej zdjęć.

Grupa I







Grupa II









Podczas kolejnych
kwietniowych zajęć w Kuchcikowie, Krasnoludki przygotowywały
"Grzanki
chłopców z IV a"
- to kolejna propozycja zasięgnięta z publikacji "Dzieci gotują".
I tym razem nikogo
nie trzeba było zachęcać do "pracy", a własnoręcznie wykonane
zapiekane kanapeczki smakowały wyjątkowo wyśmienicie.
GRUPA I










Kolejne spotkanie,
to spełnienie marzeń większości przedszkolaków.
Tym razem
zaproponowałem małym kuchcikom wykonanie
pierogów z jabłkami.
Entuzjazmu było co
nie miara, ale nieco gorzej poszło z wykonaniem.
Zlepianie pierożków
okazało się wcale nie prostą sprawą. Ale moje Krasnoludki są bardzo
ambitne i przy mojej maleńkiej pomocy poradziły sobie z tym zadaniem
całkiem nieźle!
A pierożkami przez
nich wykonanymi, zachwycała się nawet moja pani intendentka
Agnieszka :)
GRUPA I








Koktajl truskawkowy
na maślance -
to kolejne wyzwanie małych Kuchcików.
To zadanie również
nie należało do trudnych, chociaż trzeba było wykazać się
umiejętnością obsługi dużego miksera i umiejętnym odmierzaniem
składników.
Ale przecież
przedszkolaki są już "zaprawione w boju" więc i z takim zadaniem
poradziły
sobie bezbłędnie :)
Grupa I







Kolejne spotkanie
było okazją do pieczenia ciasteczek. Ciasteczka to jest coś, co moje
małe kuchciki lubią pichcić najbardziej i na co czekają z
utęsknieniem.
Tym razem były to
waniliowe
półksiężyce.
Ponieważ ciasto po zagnieceniu powinno troszkę schłodzić się w
lodówce, żeby potem łatwiej można było formować półksiężyce, to
spotkanie odbyło się dwuetapowo.
Na początku dzieci
odmierzały składniki i obserwowały zagniatanie ciasta ....

... potem wałkowały
ciasto i formowały półksiężyce.






W oczekiwaniu na
ciasteczka, Krasnoludki wysłuchały opowieści o tym skąd się bierze
wanilia.
Mogły też zobaczyć
i dotknąć prawdziwą laseczkę wanilii.




Na jednym z
majowych spotkań Krasnoludki wykonywały
gofry.
Ponieważ pieczenie gofrów
to zajęcie trochę
niebezpieczne z racji mocno rozgrzanych gofrownic, to przedszkolaki
niestety zmuszone były głównie obserwować szefową w trakcie pracy.
No i na dodatek to
oczekiwanie na wypieczone smakołyki!
Ale podobno było
warto!
Mówię podobno, bo
niestety tym razem nie miałem okazji skosztować! Za to roznoszący
się zapach pobudzał kubki smakowe przychodzących rodziców ;)
Grupa I






Grupa II






Buła pełna cudów
GRUPA I









GRUPA II







Knedle z
truskawkami







 

Muffinki

Grupa I












Grupa II








20 czerwca
2013 r. na ostatnim już spotkaniu w "Koszałkowym Kuchcikowie"
Krasnoludki zostały postawione chyba przed najcięższym zadaniem.
Przedszkolaki, aby otrzymać
Certyfikat Nadwornego Kuchcika Króla Błystka, musiały wykazać się
niemałymi umiejętnościami, a właściwie wiedzą ... a przede wszystkim
pamięcią.
Przygotowałam bowiem dla nich Quiz
Kulinarny dotyczący różnorakiej działalności dzieci na zajęciach
oraz "ciekawostek kulinarnych", które przekazywałem im w trakcie
naszych wspólnych spotkań.


A że wszystkie zadania mali
kuchcikowie wykonali znakomicie, w nagrodę otrzymali certyfikaty,
książeczki z "koszałkowymi przepisami kulinarnymi", płytki ze
zdjęciami
i osobiste łyżki kucharskie do
kuchcikowania w domu :)


Na zakończenie spotkania na
wszystkich czekała jeszcze jedna niespodzianka -
lody
truskawkowe wykonane przez rodzinkę Jagódki.
Powiem Wam w sekrecie, że zajadali
się nimi również rodzice Krasnoludków :)
Takie były
pyszne!!!


Te i wiele innych
rzeczy spisał
Wasz
Koszałek Opałek

|