HAPPENINGI    

 

 

   Jesienny Piknik Rodzinny            Święto Pluszowego Misia        Andrzejki 

 

  Święto  Patrona              Dzień  Ziemi              Dzień  Dziecka

 

   II  Rodzinna  Majówka

 

 

 

 

     JESIENNY   PIKNIK   RODZINNY    

 

Nasz Piknik Jesienny od samego początku stał pod znakiem zapytania,

a to (tradycyjnie już) za sprawą pogody. Co prawda w ustalonym dniu było ciepło i słonecznie, ale przez kilka wcześniejszych dni padał deszcz. Ogródek był tak nasiąknięty wodą, że nie było mowy o jakiejkolwiek zabawie. Piknik trzeba było odwołać!

Rozżalenie moich małych Krasnoludków bardzo mnie przytłaczało!

Postanowiłem więc zwołać nadzwyczajne posiedzenie, na którym razem z całym personelem Koszałkowej Akademii zastanawiałem się, czy przesunąć piknik na następny tydzień, czy też spróbować zorganizować go następnego dnia.

Po wykonaniu kilku telefonów i negocjacjach ze współorganizatorami, udało się ustalić nowy termin Jesiennego Pikniku Rodzinnego na dzień następny tj. 8 października.

Jak się potem okazało, była to najlepsza decyzja! Przez kilka następnych dni ciągle padało

i zrobiło się naprawdę bardzo zimno!

 

Na początek do wspólnej zabawy pod hasłem "Potrzebują nas kasztany" zaprosiła Krasnoludki i ich rodzinki "Baśniowa Kapela". Wszyscy, wyposażeni w specjalnie do tego przygotowane rekwizyty (lornetki, lupki itp.) zamienili się w tropicieli szrotówka - szkodnika kasztanowców.

 

           

 

Potem na wszystkie dzieci czekało jeszcze wiele, wiele ... różnych atrakcji!

Były oczywiście dmuchane "olbrzymy": zamek i gąsienica. Kolejka wciąż rosła i rosła. Dzieciaki okupowały dmuchańce aż do zmroku. Moje Krasnoludki nigdy nie mają dosyć!

 

 

      

 

Była oczywiście loteria fantowa.

Każdy los wygrywał, więc chętnych nie brakowało. A pani Ania i Terenia dwoiły się i troiły,

żeby choć na chwilę rozładować ciągnącą się na kilka metrów kolejkę.

 

          

 

Były też zabawy animacyjne oraz konkursy wokalne i zręcznościowe.

 

  

             

 

Było też stanowisko do malowania twarzy. Pani Dorotka miała ręce pełne roboty!

 

   

 

Tym razem (przynajmniej w zamierzeniach) miał dominować makijaż jesienny.

 Rzeczywistość okazała się nieco inna - obok motywów jesiennych można było dojrzeć zwierzęta, kwiaty, motywy bajkowe i wiele innych. Oto niektóre z nich:

 

       

             

 

Był również kącik plastyczny.

 

 

Jak na jesień przystało, w swoich pracach dzieci wykorzystywały materiał przyrodniczy. Wykonywały więc kompozycje z suszonych liści i odbijały ziemniaczane pieczątki, które wcześniej pieczołowicie przygotowywali ich rodzice.

 

             

 

Oto niektóre z jesiennych arcydzieł:

 

                                   

 

Było oczywiście również stanowisko sportowe.

Każdy mógł tutaj spróbować swoich sił, w starej ale nieco zapomnianej grze, w kręgle.

 

 

 

 

Dla zgłodniałych rodziców czekał gorący bigosik, przyrządzony przez moje kuchareczki!

Całe szczęście, że udało mi się go spróbować, kiedy jeszcze go pichciły.

Na pikniku, nim się spostrzegłem, już go nie było!

 

 

 

Były też wspaniałe wypieki, o które zadbali sami rodzice!

Nie było osoby, która by się nimi nie zachwyciła!  Półmiski wypełnione ciastem pustoszały

z minuty na minutę!  Dla mnie zostały same okruszki. Ale to mi wystarczyło żeby potwierdzić to, o czym wszyscy mówili!

 

 

 

 

Nad naszym bezpieczeństwem tradycyjnie czuwała mamusia Ani, która jest dyplomowaną pielęgniarką.  Na szczęście jej pomoc nie była nikomu potrzebna!

 

 

O tym, że było fantastycznie świadczyły roześmiane minki moich Krasnoludków.

Ale czy rodzicom też się podobało?

Musiałem się tego dowiedzieć za wszelką cenę!

Postanowiłem więc, aby swoje opinie wyrazili przyklejając listki, na specjalnie do tego celu przygotowanym, drzewie.

 

 

   

 

A oto opinie rodziców i dzieci:

*  napisane na listkach

 

 

   

 

 

   

 

 

 

   

 

 

   

 

 

   

 

 

   

 

 

   

 

 

   

 

 

       

 

*  przesłane drogą elektroniczną:

 

 

Kochany Koszałku Opałku!!!

W środę załamanie, płacz i smutek... ale to było tylko stopniowanie napięcia, bo w czwartek się doczekaliśmy i warto było czekać!!!! Oj warto! Jak zwykle było cudownie, Baśniowa Kapela to pewniak, zawsze super, wesoło i kolorowo. Pogoda wspaniała październik i 25 stopni??? Ile za to zapłaciłeś Koszałku i komu?????? No a już totalny odlot to Bigosik, normalnie palce lizać, straciliśmy fortunę!!! Fanty wspaniałe, zabawy wyśmienite i ... Może wystarczy żebyś się nie zmanierował.

DZIĘKUJEMY!!!!

JESTEŚMY ZACHWYCENI!!!!

PROSIMY O WIĘCEJ!!!!

Pozdrawiamy całe przedszkole i przesyłamy na gorąco wrażenia

Krystyna ,Piotr, Gabrysia i Martynka Chronowscy-Łopuch

 

*      *      *

 

Moje Kochane Krasnoludki! Dwa duże i dwa małe !!!
Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy, że mogłem Wam sprawić odrobinę przyjemności. Jestem już staruszkiem, ale za moich młodych lat uwielbiałem imprezki. Teraz już nie mam siły skakać na dmuchańcach, ale w zamian postanowiłem  zaskakiwać moje krasnoludki przyjemnymi niespodziankami.  Chciałbym, żeby były beztroskie i szczęśliwe, tak długo, jak to tylko możliwe.  Za każdym razem, kiedy widzę wasze roześmiane buźki ubywa mi 10 lat!
A musicie wiedzieć, że często, oj często podglądam was z ukrycia.......?! Musicie też wiedzieć, że mam swoje sposoby na piękną pogodę.  Jestem bardzo zaprzyjaźniony z JANIOŁECKIEM  / "Zleciał z nieba biały Janiołecek"- przecież wiecie o czym mówię / On zawsze coś wykombinuje, żeby choć na kilka godzin zaświeciło dla nas słoneczko.
Pozdrawiam Całą Waszą rodzinkę.
Jestem dumny, że Was znam!

Wasz Koszałek Opałek

 

*      *      *

 

Dzień dobry.

W imieniu całej mojej rodziny serdecznie gratuluję Państwu, tj. wszystkim Pracownikom przedszkola nr 127, wspaniałej organizacji Pikniku Jesiennego 2009. Było naprawdę super!

Z wyrazami uznania - Maciej Nazimek.

 

 

Szczęśliwe i roześmiane minki moich Krasnoludków

oraz słowa uznania i podziękowania ze strony rodziców są dla mnie bezcenne!

 

 

 

 

 

        DZIEŃ  PLUSZOWEGO  MISIA        

 

"Jestem sobie mały miś, śmieszny miś

znam się z dziećmi nie od dziś!"

 

Tradycją w mojej Akademii stało się organizowanie uroczystości, których bohaterem jest pluszowy miś. Dzieje się tak na pamiątkę ustanowienia Światowego Dnia Pluszowego Misia.

Dokładnie 25 listopada 2009 roku moje najmłodsze Krasnoludki "Śpioszki" i "Wesołki"

spotkały się w sali "Wesołków" aby uczcić ten dzień.

Dzieciaki rozwiązywały misiowe zagadki, rozgrywały misiowe konkurencje, recytowały

i śpiewały piosenki o misiach.  Było dużo śmiechu, zabawy.

 

               

         

 

Krasnoludki "Wesołki" zorganizowały też galerie prac poświęconą w całości misiom.

Oto niektóre z nich:

 

           

 

Tego samego dnia również "Łasuchy" obchodziły dzień sowich ulubionych maskotek.

Na tablicy dominowały podobizny niedźwiedzi, misiów i misiaczków. Dzieci wraz ze swoimi ulubionymi misiami, przyniesionymi z domu, bawiły się przy muzyce. Chętnie pozowały

do zdjęć z ukochanymi przytulankami. Na sali powstał również kącik książki i bajki o misiowej tematyce. Do kolorowania w tym dniu dzieci mogły wybrać kolorowanki ze znanymi, ale i też

z tymi mniej popularnymi misiami z bajek.
 

 

 

 

 

 

               ANDRZEJKI             

 

30 listopada 2009 roku Krasnoludki "Śpioszki" i "Wesołki" spotkały się w sali "Śpioszków"

na tradycyjnych zabawach andrzejkowych, którym przewodniczyła "wróżka Dorotka".

Jak na andrzejki przystało, były tańce i wróżby z monetami, supełkami i wieloma innymi przepowiedniami przyszłości - ciekawe tylko czy któreś z nich się spełnią?

Najważniejsze to dobra zabawa, a tej u "Śmieszków" i "Wesołków" nie brakowało!

 

                     

 

 

 

 

                       ŚWIĘTO     PATRONA                     

 

DZIEŃ   KOSZAŁKA   OPAŁKA

 

 

23 marca 2010 roku Krasnoludki ubrane w żółte, czerwone, zielone i niebieskie stroje

spotkały się na sali "Wesołków", by wspólnie świętować Dzień Koszałka Opałka oraz

nadejście kalendarzowej wiosny. 

Jak na wiosnę przystało, tego dnia było bardzo ciepło i słonecznie.

Tuż po śniadaniu, wszystkie dzieciaki, do wspólnej zabawy pod hasłem:  „Przyjaciele z Lilowego Boru” zaprosiła Baśniowa Kapela.

 

           

 

Nie obyło się oczywiście, bez koncertu życzeń. 

Na prośbę specjalną Krasnoludków wspólnie z Baśniową Kapelą dzieciaki śpiewały znane szlagiery takie jak: "Łowiecki", "Aj, ty, ty bobasku",  "Osa żółtonosa" czy "Emilka".

 

     

 

 

Na koniec ogłosiłem wyniki konkursu rodzinnego pod hasłem "Koszałek Opałek".

Kiedy ogłaszałem konkurs na swoją podobiznę, nawet nie przypuszczałem, że tyle pięknych prac przestrzennych zostanie złożonych na ręce pani Lucynki i Dorotki!

Nie mogłem im się nadziwić! Były bardzo oryginalne, pomysłowe i pięknie wykonane!

Były wykonane z tektury, bibuły, modeliny, gipsu, styropianu, drutu, szmatek, warzyw ...

Która najpiękniejsza?   O tym niestety nie mogłem sam zdecydować! 

Dwoiłem się i troiłem! Chodziłem i oglądałem! - nawet nocą, gdy w przedszkole było już zupełnie pusto, cicho i ciemno!

 

   

 

Wówczas postanowiłem poprosiłem Was o pomoc!

Tak naprawdę to Wy zdecydowaliście o wynikach konkursu.

 

A oto jego wyniki konkursu:

 

I miejsce (ex equo)  

                     

                             Dominik  Konaszyński  (gr. II)                     Ewa  Pawlik   (gr. V)

 

 

II  miejsce

Ala  Sztaba   (gr. IV)

 

III  miejsce  (ex equo)  

 

                                                        

               Basia  Gnat  (gr. III)               Mimi Dunikowska (gr. IV)  i  Patrycja Szczepańska  (gr. V)

 

Wyróżnienia:

                                       

     Jagoda  Dachnowicz  (gr. V)             Ala  Sztaba  (gr. IV)              Marysia  Ziarkowska  (gr. III)

 

                                       

      Łukasz  Konieczny  (gr. II)             Karol  Pamuła  (gr. IV)             Marysia  Filipowska  (gr. II)

 

                     

          Natalka  Nowak  (gr. II)              Szymon  Szawul  (gr. II)                 Michał  Fedak  (gr. II)

 

                         

         Sylwia  Zaremba  (gr. IV)              Pola  Jarosz  (gr. II)                    Ada  Jarosz  (gr. III)

 

                                        

     Madzia  Rutkowska  (gr. II)         Krzysiu  Michalski  (gr. IV)             Wiktoria  Stopa  (gr. II)

 

     

 

Pomysłowość podziwiam,

Trud rodziny doceniam,

Gratulacje Wam składam!

 

 

 

 

 

               DZIEŃ    ZIEMI              

 

22 kwietnia 2010 roku wszystkie Krasnoludki spotkały się w sali Krasnali "Śmieszków"

na obchodach Światowego Dnia Ziemi.

Hasłem przewodnim spotkania stał się fragment wiersza D. Klimkiewicz:

 

Ekologia – mądre słowo,
a co znaczy? – powiedz, sowo! (…)

- To nauka o zwierzakach,
lasach, rzekach, ludziach, ptakach.
Mówiąc krótko w paru zdaniach
o wzajemnych powiązaniach
między nimi, bo to wszystko
to jest nasze środowisko.
Masz je chronić i szanować!

– powiedziała mądra sowa …

 

W trakcie spektaklu, przygotowanego przez "Śmieszki" wszystkie Krasnoludki dowiedziały się jak należy szanować przyrodę i jak można wykorzystywać materiały odpadowe.

Podczas wspólnych zabaw dzieciaki śpiewały, rozwiązywały zagadki i grały na instrumentach wykonanych z surowców wtórnych.

 

           

 

Na zakończenie spotkania został również rozstrzygnięty konkurs grupowy zorganizowany

w ramach programu ekologicznego "Kubusiowi Przyjaciele Natury" pod hasłem:

"Siatka wariatka"

 

 

   

 

 

 

 

 

 

                    DZIEŃ   DZIECKA                   

 

1 czerwca 2010 r. Krasnoludki "Śpioszki" i "Wesołki" wspólnie obchodziły Dzień Dziecka.
Dzieciaki wybrały się w czarodziejską podróż do różnych zakątków świata.
Na początek, za pomocą czarodziejskiego zaklęcia udały się do słonecznej Afryki. Na Czarnym Lądzie spotkały małych murzynków, którzy nauczyli ich zabawnej piosenki murzyńskiej a potem rozwiązywały zagadki o zwierzętach (niektóre sprawiły Krasnoludkom sporą trudność, ale
z pomocą pań wybrnęły zwycięsko z opresji). W trakcie "podróży" po Europie nauczyły się dwóch piosenek i pięknie je ilustrowały, ćwiczyły też swój języczek na głosce "r".

Na koniec wyczerpującej podróży udały się do Japonii, gdzie relaksowały się masażem.

 

         

 

Po takim relaksie Krasnoludki postanowiły uwiecznić spotkanie malowaniem dzieci z różnych stron świata!

Jak im się to udało? Sami zobaczcie!!!

 

         

 

 

Tego dnia Krasnoludki "Śmieszki", "Łasuchy" i "Ważniaki" miały udać się do Żydowskiego Muzeum "Galicja" na przedstawienie i paradę lalek, niestety deszczowa pogoda

uniemożliwiła im wymarsz!

W zamian za to Panie zorganizowały dzieciom spotkanie pod hasłem: "Wszyscy razem".

Na początek wszyscy nauczyli się krótkich powitań w kilku językach: po rosyjsku, niemiecku, angielsku, włosku, francusku i hiszpańsku.

Potem dzieci obejrzały krótką inscenizację pt: " Mamy i dzieci " w wykonaniu "Łasuchów" 

i przypomniały sobie wiersz M. Brykczyńskiego o Prawach Dziecka.
Aż w końcu przyszedł czas na prawdziwą zabawę: tańce latynoamerykańskie i konkursy sprawnościowe między grupami: przelewanie wody, przenoszenie na łyżce ziarenka fasolki, dmuchanie balonów oraz ich ozdabianie... Na zakończenie wspólnych zabaw Krasnale zaśpiewały piosenkę " Na pożegnanie wszyscy razem."

 

         

 

Tego dnia czekała też na wszystkie Krasnoludki słodka niespodzianka od Koszałka Opałka.

 

 

 

 

 

 

 

 

                       II   RODZINNA   MAJÓWKA                              

 

Nasza II Rodzinna Majówka od samego początku stała pod wielkim znakiem zapytania.

Zaplanowana na 26 maja niestety nie mogła się odbyć. A to za sprawą pogody!

 W trakcie majowych powodzi ucierpiało również nasze przedszkole, które było zamknięte przez cały tydzień.

Aura nie sprzyjała!  Piknik trzeba było odwołać!

Nie mogłem jednak zupełnie z niego zrezygnować! Nie mogłem przecież zrobić przykrości małym i dużym Krasnalom. Chwyciłem więc za telefon i rozpocząłem negocjacje!

Na szczęście dało mi się ustalić, ze współorganizatorami, nowy termin.

Tak więc nasza II majówka odbyła się nie w maju a 11 czerwca. Tego dnia, w przeciwieństwie do wszystkich wcześniejszych dni, było bardzo słonecznie i bardzo upalnie!

Jednym słowem - żar lał się z nieba!

To jednak nie przeszkodziło moim Krasnalom we wspaniałej zabawie!

Sami zobaczcie...

 

 

Na początek wszystkie Krasnale do zabawy zaprosił szalony wodzirej. Były zabawy taneczne, ruchowe i animacyjne. Do tańców i wygibasów udało się również zaprosić dorosłych.

Trzeba jednak przyznać, że w ten upał to moje najmłodsze Krasnaludki były najbardziej wytrwałe i to one niestrudzenie tańczyły, podskakując i wymachując na wszystkie strony swoimi małymi nóżkami.

 

                     

   

 

Były też, tradycyjnie już najbardziej oblegane przez przedszkolaków, zjeżdżalnia i dmuchany zamek oraz nowość piknikowa - trampolina.

 

         

   

 

Był kącik plastyczny, w którym Krasnale próbowały swoich sił „malarskich”

 

           

 

Była też loteria fantowa, która jak zawsze cieszyła się dużym powodzeniem!

I pomimo upału Krasnale cierpliwie oczekiwały na los w długiej kolejce. A warto było,

bowiem każdy los wygrywał!

 

         

 

 Nowością była sala doświadczeń, którą zorganizowała mamusia Kubusia z grupy III. 

Krasnale miały tu okazję zbadać przyczyny zachowywania się różnych przedmiotów

w zetknięciu z niektórymi substancjami bądź innymi przedmiotami. Była to dla dzieciaków

i ich rodziców prawdziwa lekcja fizyki!

W tej sali można było również zaopatrzyć się w balonki. Powstawały z nich różne zwierzątka, kwiaty, ... oraz miecze, z których najbardziej zadowoleni byli chłopcy!
 

             

 

Niezapomnianą atrakcją stały się niespotykanych rozmiarów bańki mydlane.

A to już za sprawą tatusia Kubusia z grupy III. Szaleństwom nie było końca! Każdy chciał choćby dotknąć monstrualnych baniek!

 

       

 

Dla wszystkich, którym "kiszki grały marsza" był pyszny bigosik przyrządzony przez tatusia Zosi z grupy I, grochówka upichcona przez tatusia Madzi z grupy I oraz nóżki z kurczaka upieczone przez moje kuchareczki.

 

       

 

Były też oczywiście słodkie rarytasy - smakowite ciasta upieczone przez rodziców

moich Krasnoludków, na których zawsze mogę liczyć!  Dziękuję!

 

   

   

   

 

Wszystko to palce lizać! Musicie uwierzyć mi na słowo!

 

Mam nadzieję, że był to fantastyczny dzień, o którym Krasnoludki będą pamiętać

przez całe wakacje!
 

Ale czy rodzicom się podobało?

Musiałem się tego dowiedzieć za wszelką cenę!

Postanowiłem więc, aby swoje opinie spisali na małych serduszkach i przykleili je,

na specjalnie do tego celu przygotowanej, stokrotce.

 

     

 

A oto opinie rodziców i dzieci:

*  napisane na serduszkach

  

 

 

     

 

 

 

     

  

 

 

            

 

 

*  przesłane drogą elektroniczną:

 

Kochany Koszałku Opałku!!!
Tradycyjnie już pragniemy podziękować za wspaniały piknik!!! Co tu dużo mówić...
zabawa - 100%
muzyka - 100%
jedzonko - 100%
sala fizyki - 100%
szalony wodzirej- 100%
skakańce - 100%
a pogoda, pogoda to chyba z 300%, no w każdym razie ponad normę.
Tradycyjnie wysyłamy też parę naszych zdjęć, mam nadzieję, że oddadzą one naszą zabawę- też na 100%!!!!
Pozdrawiamy Krystyna, Piotr, Gabrysia i Martynka Chronowscy-Łopuch

 


 

Szczęśliwe i roześmiane minki moich Krasnoludków

oraz słowa uznania i podziękowania ze strony rodziców są dla mnie bezcenne!

 

 

 

 

Te i wiele innych rzeczy spisał Wasz

Koszałek  Opałek

 

 

                                                                                                   

Przedszkole Samorządowe Nr 127     ul. Komandosów 13 30-334 Kraków     

tel./fax (012) 266-87-63           przedszkole127krakow@interia.pl